środa, 26 września 2012

WSI SPOKOJNA, WSI WESOŁA








FRAGMENT OGRODZENIA
Podniesiony 27 kwietnia 2012, Dąbrowa Górnicza, Park Zielona, przy jezdni (przyjezdni?)

chcę wyjechać na wieś
gdzie sztachetna prostota
gdzie diabeł mówi dobra
spadamstądbogudzięki
japierdolę
japies
przylutuję se łańcuch
i budę
jatam
dużo nie muszę
metr kwadrat jeno
na kupkę siusiu wybieg
no i micha
prawdę prawię gospodarzu

wolę dupą szczekać
niż mieć kulawą nogę
japies

niedziela, 16 września 2012

PSTRYK I ZNIK








PRZEŁĄCZNIK, PSTRYKUŚ TAKI
Podniesiony 19 maja 2012, Sosnowiec, Dańdówka, ul. Kalinowa, chodnik.

nie świeć
no po co
pokaż mi rękę
zobacz
to jest miasto
arterie tętnią
a tutaj czasu kawałek
rozsznurowanego
trochę ślisko
trochę bruzdowato
uważaj
nie przewróć się
o a ten tu to ja widzisz
wyobraź sobie że

wtorek, 28 sierpnia 2012

bek S. A.








SZKLANA ŁEZKA
Podniesiona 19 lipca 2012, Strzyżowice, z trawy przy pracowni ceramiki w remoncie.

z powodu nie kocham
odejdź
niechcęcięwięcejwidzieć
przez tę nibymałą śmierć
śmiertkę
no bo co też myszkotpies
w człeczej skali jes
no nie
z bezsilnej ości
z samotnej ości
ze zwykłego spierdalajchuju
intonacja się liczy
no nie
albo tylko z tego
że jaki jestem
że dlaczego
zły
złszy
najzłszy
łzy
się skropliłzy
zeszkliłzy
skarlałzy
bo przecież
świat by nie zniósł
takich dużych tylu
no nie

piątek, 24 sierpnia 2012

CECHA








DAchÓWKI ODŁAMEK
Podniesiony 8 czerwca 2012, Dąbrowa Górnicza, Stara Pogoria, osiedle, ścieżkochodnik.

okrakiem na daCHu
drugą godzinę już siedział
co nim spowodowało?
rozgląd robił
stopniowy
stoosiemdziesiąt
trzystasześćdziesiąt
omal nie zgrawitował
w pewnym momencie
a to by była heca ci
przemknęło mu
kiedy serducha furkot
poczuł posłyszał
i z bliska dojrzał
lądowanie biedronki
osiadła lekko
w ręki zasięgu
z wolna jeszcze
czarniawe skrzydła chowała
pod tymi w grochy
wstydził się zapytać
czy dałaby mu polatać
przelecieć się
bo jak niby?
tak normalnie?
bez niczego tak?
chociaż w sumie
raz kozie śmierć przecież
odchrząknął
dam ci sera na pierogi

niedziela, 29 lipca 2012

ZAINWIGILOWANY









UCHO OD FILIŻANKI URWANE
Podniesione 28 maja 2012, Katowice, Centrum Kultury Katowice (byłe GCK).

drażniąca ta ściana
coś z nią nie jest
ale co
prosta gładka
gwózdek landszaft
niby wszystko no nie
no ale coś
jeszcze
nie leży
uwiera
spać nie daje
opierasz się
przegładzasz
bierzesz proszek
taki do daktyloskopii
normalnie no nie
nanosisz
i już wiesz
zbrwiąściągniętą
małżowiny
dziesiątki setki
małżą się odciśnięte
nawet tuż nad podłogą (jakim cudem)
milczysz no nie
będziesz milczał
już
no już już

czwartek, 19 lipca 2012

PODZWONNE




DZWONEK ROWEROWY
Podniesiony 6 marca 2012, Dąbrowa Górnicza, Stara Pogoria, osiedle, w spalonej altanie.

no to się zdzwońmy
albo się spiszmy

to jest dobre
to technika jest
możemy to robić
cały czas
w każdej chwili
nawet kiedy jestem obok

i taki dreszczyk budzi
w sercu wibracje
impulsy
instynkty
uwodzicielskie
pokuszające

możesz udać że cię nie ma
że nie wiesz o co chodzi
że nie słyszysz
możesz się wyciszyć
się skryć
ani ani

możemy nawlec nasze głosy
na druty szalbierstw
wielokrotnych
posłuchiwać raz raz raz

ja do ciebie pianiem koguta
ja do ciebie kuny piskiem
ło jak się cieszę że cię
a jak ja się cieszę nie wiesz

i nie widać ust oczu
i to jest dobre
to technika jest

niespełna no nie

pozdro

wtorek, 10 lipca 2012

MOŻLIWOŚĆ WSYPY




GUZIK
Podniesiony 27 maja 2012, Dąbrowa Górnicza, Gołonóg, ul. Gwardii Ludowej, jezdnia.

podstawiają busy pod dworzec.
można się zabrać na bezludną wyspę.
nie że wszyscy na jedną.
jeden na jedną.
solo.
bez kruczków.
bez transmisji.
zostawiają cię i cześć.
i radź se.
masz tylko wędkę i zapły.
możesz coś zabrać.
jakąś jedną rzecz.
oprócz ciuchów i okularów.
jadę.
wprawdzie nie jem ryb.
nie cierpię samotności.
no i mam tu kupę spraw.
ale co tam.
pojadę.
coś się wreszcie wydarzy.
niewymyślonego.
rzucimy palenie.
nauczymy się telepatii.
wezmę ten podręcznik co leży na telewizorze.
ten co wiesz.